Codzienność

Wyjątkowy MMM – Styczeń 2017

3 lutego 2017

Dobry wieczór Drodzy Czytelnicy.

Właśnie wybiła godzina mojego powrotu. Przymusowe długie wakacje od pisania wynikały z ogromnej intensywności stycznia oraz trochę także z mojej potrzeby resetu. Nie przedłużając, bo mam dla Was mnóstwo nowości, zaczynamy.

Co u mnie?

O ile poprzednie miesiące wydawały mi się bardzo intensywne, o tyle styczeń pobił pod tym względem wszystkie rekordy. Oszczędzę Wam opowieści o moich zmaganiach z zakończeniem studiów. Ważne jest to że się udało. W zeszłą środę zostałam inżynierem fizyki medycznej. Po obronie spędziłam z moimi Kochanymi Koleżankami z roku cudowny wieczór na planszówach. To zdecydowanie jedno z najmilszych wspomnień tego miesiąca. Wysoko plasuje się także piękny bukiet od Męża, który czekał na mnie, kiedy nie tylko jako pani Inżynierowa, ale także jako Pani Inżynier, wróciłam do domu. Podsumowując moje studia w kilku słowach, powiem, że było naprawdę ciężko. Dowiedziałam się mnóstwa rzeczy, nauczyłam się ciężko pracować i nabyłam wiedzę, która jednak prawdopodobnie nigdy mi się nie przyda, ponieważ postanowiłam raz na zawsze pożegnać się z tym kierunkiem. Choć z perspektywy życia zawodowego, mogłabym uznać ten czas za zmarnowany, to jednak nie żałuje. Po pierwsze, może jednak coś mi się kiedyś przyda, po drugie zdobyłam tytuł inżyniera renomowanej uczelni, a po trzecie poznałam przecudowne dziewczyny, dzięki którym spędzanie czasu na uczelni było naprawdę super.

Zakończenie studiów miało też duży wpływ na rozwój mojej kariery zawodowej. Moją korporacyjną karierę można podsumować: od zera do managera. Raptem cztery miesiące po podjęciu pracy na skutek splotu sprzyjających okoliczności dostałam awans, i tym samym zaczęłam pracę w pełnym wymiarze godzin. Bardzo się cieszę z takiej możliwości, ponieważ to duża szansa rozwoju. Praca jest dość ciekawa, a czas mija mi naprawdę szybko. Stanowisko w korporacji to także niezła pensja, co jest dość kluczowe dla kogoś oszczędzającego na własne M 🙂 Choć początkowo planowałam przejść na pół etatu, aby żyć bardziej slow, to jednak kiedy pojawiła się przede mną taka szansa, postanowiłam spróbować.

Poza nauką do inżynierki właściwie nie wiele się u mnie działo, tak więc przechodzę do kolejnej części.

Co mnie inspiruje?

Największą inspiracją w tym miesiącu był dla mnie film Kasi z bloga Worqshop, a dokładniej miesięczna rozkładówka w BuJo, którą pokazała. Jeżeli wszystko się uda, to od lutego będę także studiować zaocznie, także dobra organizacja czasu będzie naprawdę w cenie.

Co mnie czeka w lutym?

W lutym czeka mnie rekrutacja na studia II-ego stopnia. Trzymam kciuki żeby otworzyli kierunek, ponieważ pół roku przerwy trochę pokrzyżuje mi plany. Najważniejszym wydarzenie lutego będzie oczywiście I Ogólnopolska Konferencja Blogerów Chrześcijańskich, na której będę, a co więcej wygłoszę mój referat. Jestem z tego powodu bardzo dumna, bardzo podekscytowana i bardzo szczęśliwa. Mam nadzieję że się tam zobaczymy.

Co nowego na blogu?

Pewnie zauważyliście, że strona nieco się zmieniła. Wraz z początkiem roku postawiłam na własną domenę, oraz kobiecy wygląd, który bardzo mi się podoba. Postanowiłam jeszcze bardziej skupić się blogu i uczynić z niego moje główne hobby. Chciałabym pisać dwa dłuższe wartościowe teksty w tygodniu oraz dużo aktywniej działać w social mediach, które jak opowiem na konferencji są świetnym narzędziem ewangelizacyjnym. Znów potrzebuję trochę czasu żeby odnaleźć się w nowych rolach ale obiecuję Wam, że wkrótce będzie się tu działo. Mam nadzieję że zostaniecie. Dziękuję że jesteście ze mną 🙂

  • Przepiękny blog. Bardzo ładna kolorystyka i wartościowe treści. 🙂

    • Klara

      Dziękuję 🙂