Notatki Narzeczonej

Tygodnik Narzeczonej #17

3 lipca 2016

Nie mam pojęcie kiedy zleciał ten tydzień. Udało mi się z sukcesem zakończyć sesję, oraz przeprowadzić się do innego pokoju. Przy okazji, zabierałam moje rzeczy z domu rodzinnego, i przekonałam się że minimalizm to naprawdę fajna sprawa.

Nie przypuszczałam, że rzeczy materialne potrafią przywoływać tyle wspomnień. Udało mi się zminimalizować liczbę pamiątek do jednego pudełka, co jest sporym sukcesem. Nie wyobrażacie sobie, ile rzeczy których pochodzenia/przeznaczenia nie jestem w stanie stwierdzić udało mi się nagromadzić przez kilkanaście lat życia.

Nie jestem jeszcze gotowa, na bezpowrotne wyrzucanie, ale myślę że trzeba się będzie przemóc, zostawić zdjęcia, wspomnienia w sercu, a rzeczy które zajmują cenną przestrzeń oddać, sprzedać lub wyrzucić.

Na obecną chwilę jestem zadowolona z mojego nowego pokoju, oraz rzeczy które mam ze sobą. Myślę że pół roku, które przeżyje bez potrzeby używania rzeczy zostawionych w domu, utwierdzą mnie w przekonaniu że spokojnie jestem w stanie się z nimi rozstać 🙂

Skończył się czerwiec, a wraz z nim pierwsza połowa roku. Trzeba przyznać że nie udało mi zrealizować zbyt wiele noworocznych postanowień.

Do ślubu zostało 6 tygodni.

Nie chciałabym znów popadać z nałóg planowania, wypisywania list itp. Mimo to, jednak czuję że to ostatni moment żeby pozamykać pewne sprawy, przemyśleć, wyćwiczyć, przepracować. Mam wiele marzenie, aby w nowe życie wejść z czystą kartą, tak ukształtowana i kobieca jak to tylko możliwe. Będę nad tym myśleć, zmuszać się, motywować. Silna wolna jest zdecydowanie moim słabym punktem. Ale w sumie, gdyby człowiek nie miał wad to nie miałby nad czym pracować. Prawda?

Jestem z siebie zadowolona, bowiem udało mi się przygotować próbne kwiaty na ślub. Chciałabym podzielić się z Wami efektami, oraz zachęcić do samodzielnych prób. Jest to świetne pole do oszczędności oraz dobrej zabawy 🙂

Nie mam żadnego florystycznego wykształcenia, poniższe ozdoby były pierwszymi wykonywanymi  w życiu. Wianek z gipsówki, zrobiłam na podstawie tutorialu na YT, zaś „koronę” wg autorskiego pomysłu na opasce do włosów.

Za wstążkę, drucik i taśmę florystyczną zapłaciłam 7,50.

Koszt bukietu oraz wianka z gipsówki to także 7,50 (w kwiaciarni powiedzieli mi za taki zestaw 120 zł !!!)

Niebiesko – biały zestaw kosztował 15 zł, zaś dodatkowo z resztek zrobiłam butonierkę, w której kosztowała w sumie tylko przypinka – 2 zł 🙂

Który Wam się bardziej podoba?

 

butonierki