Notatki Narzeczonej

Tygodnik Narzeczonej #16

27 czerwca 2016

Znowu piszę do Was w poniedziałek ale jestem po cudownym rodzinnym weekendzie offline więc rozumiecie 🙂

Tydzień upłynął mi pod znakiem dwóch słów. Samotność i sesja.

Samotność, spowodowana wyjazdem Ukochanego Programisty nasiliła się z powodu szczególnej potrzeby bliskości, którą ja-studentka odczuwam zmagając  się z sesją, a szczególnie – tak jak to miało miejsce w minionym tygodniu – z poprawkami.

Na szczęście przeciwwagą do tych smutnych słów była Rodzina, poczynając od cudownej uroczystości moich Rodziców, a kończąc na rodzinnym weekendzie.

Mimo, że sesja się jeszcze nie skończyła, pozwoliłam sobie na zaplanowany od dawna wyjazd z rodziną. Doprawdy niemalże zapomniałam jak przepadam za moim rodzeństwem.

Świetnie się bawiłam, i uraczę Was pewną historyjką z udziałem mojego 4-letniego Bratka. Jest on bardzo ciekawym świata malcem i nieustannie zadaje pytania. Rodzina, którą odwiedziliśmy mieszka w pięknym gospodarstwie położonym w środku lasu. Mają oni na większych oknach naklejki drapieżnych ptaków (takie jak na ekranach przy autostradzie) aby uchronić inne ptaki od uderzania w szybę. Bratek oczywiście zapytał po co te ptaki, i Mama wyjaśniła mu całą sytuację. Jakiś czas później siedzimy w kuchni i Bratek wskazując na ozdobnego, witrażowego motyla wiszącego na oknie pyta: „A czy ten motyl jest tu po to, aby inne motyle nie uderzały się w szybę?” – Taka zabawna dla nas logika Malucha.

Moja Siostra przypomniała mi także inną zabawną historyjkę. Bratek miał wtedy dwa latka i aby go zająć, pokazywałam mu jak żyją mrówki. Musicie wiedzieć, że Bratek miał przez pierwsze 2,5 roku życia manierę mówienia o sobie w 3-iej osobie. Jakiś czas później, widząc że Bratek chodzi sobie i grzebie patykiem w ziemi zapytałam

— Co robisz?

— Szukasz.

— Czego?

— Mrówków.

Doprawdy posiadanie Młodszego Rodzeństwa to świetna sprawa 🙂

Na zakończenie powiem Wam, że w sumie dobrze się czasem z kimś rozstać na jakiś czas, żeby później docenić jak bardzo ten ktoś jest wspaniały 🙂

To był mało ślubny, ale dobry tydzień 🙂

 

  • Jak to mało ślubny? Mowa o rodzinie, a rodziną trzeba się nacieszyć, uporządkować relacje i potrafić kochać, zanim założy się swoją 🙂

    • No w sumie prawda 🙂