Codzienność

O poście praktyczniej

24 lutego 2016

Wielki Post trwa sobie w najlepsze, i choć nie od początku to chciałabym go przeżyć jak najpełniej. Pozostało jeszcze równo 5 tygodni, które przeżyte jak najlepiej mogą przynieść wspaniałe owoce.

Mój minimalizm rodzi się powoli, napotykając opory że strony otoczenia czy też życia w ogóle. Przeszkodą kluczową zaś, jest zakorzeniona we mnie dość mocno „zdolność beznadziejnego planowania”.

Wciąż próbuję i wciąż przegrywam, czytając, ucząc się i próbując, ale jednak planów nie spełniając. Tym razem jednak, po raz może ostatni spróbuję coś zaplanować, mianowicie jak przeżyje ten Wielki Post, który jest pięknym czasem walki ze swoimi słabościami.

Przede wszystkim zadbam o jedzenie. Jest to dla mnie temat podszyty sporą emocjonalnością i jedzenie odgrywa ważny element w moim życiu. Ja chciałabym aby było ważne z punktu widzenia potrzeb fizjologicznych a nie problemów emocjonalnych.

Nie mniej jednak spróbuję pościć. Jeść mniej aby poczuć niedosyt. Jeść mniej aby pokonać swoje potrzeby. Jeść mniej aby przez tą niedogodność wyszkolić siłę ducha i wolę.

Jak będę jeść?

3 ciepłe posiłki po ok. 400-500 kcal każdy. Przygotowane na bazie kasz i ryżu, z dodatkiem warzyw i owoców sporadycznie doprawione mięsem lub rybą.

Oprócz tego co będę jeść, ważniejsze wydaje mi się jak będę jeść. Mianowicie: powoli, skupiając się na jedzeniu oraz w atmosferze wdzięczności za „chleb powszedni”.

Co do innych zobowiązań wielkopostnych dodać należy bezwzględne pilnowanie się jak chodzi o poranną i wieczorną modlitwę i regularność w tej kwestii. To moje wyzwanie nr 1.

Dodatkowo chciałbym zrobić coś więcej dla mojej duchowości ale już bez presji. Spróbuję słuchać rekolekcji o. Szustaka, chodzić na Gorzkie Żale i pójść czasami na Mszę Św. z tygodniu.

Mam na myśli dwie rzeczy ważne ogólnie w życiu, niekoniecznie teraz, ale może jako że zaczyna się nowy semestr to warto ukształtować nową pozytywną rutynę. Chciałabym ćwiczyć rano i wieczorem, oraz zająć się słabościami mojego charakteru.

Co jednak najważniejsze to działać. Nie planować, nie szukać inspiracji w nieskończoność tylko działać. Od teraz.