Codzienność

MMM – Wrzesień 2016

30 września 2016

Miesięcznik Młodej Mężatki to nowy cykl na blogu, który ma zastąpić Tygodnik Narzeczonej. Bardzo lubię tego typu podsumowania miesiąca u innych blogerów, więc czemu by nie spróbować u siebie? Startujemy

Co u mnie?

Wrzesień minął mi ekspresowo. O początki września zahaczyła nasza podróż poślubna, o której Wam na pewno kiedyś opowiem 🙂 Laba jednak szybko się skończyła. Spędziłam sporo chwil na ogarnianiu spraw urzędowo-formalnych związanych ze zmianą stanu cywilnego. Wrzesień minął także pod znakiem kończenia inżynierki, która właśnie jest czytana przez Promotora. Cieszę się że udało mi się skończyć, i pozostałe do obrony pół roku wykorzystam co najwyżej na uzupełnianie bibliografii i inne edytorskie drobiazgi.

Co mnie inspiruje?

Po raz kolejny przeżywam fascynację Bullet Journal, jednak świadoma poprzednich porażek podchodzę do wszystkiego z dużym luzem.

Odkryłam także Doodle, czyli rysunkowe bazgroły. Ponieważ jestem raczej słaba z rysowania, postanowiłam trochę się podciągnąć.

Co mnie zachwyca?

Zdecydowanie nr 1 miesiąca jest cyfrowe pianino – jeden z naszych ślubnych prezentów. Jestem zachwycona dźwiękiem tego instrumentu, oraz bardzo szczęśliwa że mogę wrócić do regularnego grania. Muzyka mnie odpręża i pozwala się zresetować, a także poprawia koncentrację.

Co mnie zastanawia?

We wrześniu moje myśli krążyły generalnie dookoła dwóch tematów. Pierwszy związany jest z miejscem w którym chciałabym osiąść na stałe, zaś drugi dotyczy roli powołania w życiu człowieka, oraz moich zadań wynikających ze stania się żoną.

Co mnie czeka w październiku?

Największym wydarzeniem miesiąca, będzie ślub Siostry Męża – to już za tydzień 🙂 Od poniedziałku zaczynam także pracę w korpo – co jest dla mnie wielką niewiadomą, ale bardzo się cieszę że zapewnię naszej rodzinie jakiś w miarę stały dochód. Październik to także czas ważnych decyzji odnośnie naszej przyszłości oraz oczywiście powrót na studia. Cieszę się jak szalona, ale tylko ze względu na moje kochane koleżanki. Odczuwam wielką ulgę że to już ostatni semestr, który na szczęście zapowiada się w miarę luźno i przyjemnie.

  • Ja właśnie zaczęłam mój bullet journal i znająć siebie staram się podchodzić jak najbardziej na luzie. 😀 Mam nadzieję, że uda się regularnie prowadzić, bo idea wydaje się być bardzo obiecująca. Powodzenia na studiach i we wszystkich innych sprawach! 🙂

    • Bardzo dziękuję 🙂 Mam nadzieję że na Twoim blogu napiszesz coś o BuJo, w końcu to jakaś pasja 😉

  • Boska Narzeczona

    Trafiłam przypadkiem i czuję, że zostanę na dłużej 🙂 Przygotowujemy się do ślubu i małżeństwa, więc będzie mi bardzo miło jeśli wesprzesz nas swoją myślą i pamięcią. Pozdrawiam

    • Miło mi, małżeństwo to wspaniała droga, przestrzeń cudów 🙂 Będę pamiętać 🙂 Również pozdrawiam