Codzienność

Dalsza droga Klarownego bloga

7 września 2016

Milczenie trwało zbyt długo 🙂 Nie planowałam blogowych wakacji, które wystąpiły samoistnie w związku z faktem że małżeńska rzeczywistość jest cudowna i bardzo pochłaniająca.

Czas od naszego ślubu upłynął mi wyłącznie na odpoczynku i celebrowaniu małżeńskiego życia z krótką przerwą na znalezienie pracy. Przeżyliśmy piękny czas, który z pewnością zasługuje na osoby wpis, zdradzę tylko że spędzaliśmy go aktywnie w polskich górach i w Austrii.

Ostatnie dni upłynęły mi pod znakiem załatwiania formalności, a teraz nadchodzi czas żeby intensywnie zabrać się do pracy.

Pisałam jakiś czas temu o priorytetach, przede mną więc egzamin czy uda mi się te założenia zrealizować praktycznie.

Jak zawsze czeka mnie intensywny czas. Ostatni semestr studiów inżynierskich, praca w dużej firmie, korepetycje a ponad wszystko bycie żoną. Możliwe, iż okaże się, ze nie dam rady pogodzić wszystkich aktywności i z czegoś trzeba będzie zrezygnować. Wszystko wyjdzie się w praktyce, kiedy minie kilka pierwszych tygodni.

W tym wszystkim miło by było znaleźć chwilę na swoje pasje i zainteresowania. Dużo sportu, książki, gra na pianinie oraz ten mój blog.

Blogowanie jest ważną częścią mojej rzeczywistości, lubię pisać, i właśnie tu mam miejsce gdzie mogę realizować swoje humanistyczne zapędy, na które nie ma miejsca w pracy czysto technicznej, którą na co dzień wykonywać będę.

Klarowny blog jest moją odskocznią i sposobem na zebranie myśli które same się porządkują przelewane na „papier”. Nie zostanę pełnoetatową blogerką, świat ten, choć ma wiele do zaoferowania nie jest dla mnie zbyt atrakcyjny, a poglądy jakie są mi bliskie na tyle niepopularne że nie wróżyłabym sobie wielkiej kariery. Poza tym nie wyobrażam sobie pracy w domu i sądzę że model 8-16 w biurze pełnym ludzi będzie czymś akurat dla mnie 🙂

Blog to moje hobby, tak więc nie planuję własnej domeny a SEO mówi mi tyle co nic. Będę pisać bo to lubię, a mam nadzieję że Wy lubicie to czytać 🙂 Cieszy mnie każdy komentarz i lubię patrzyć na statystyki odwiedzin, choć pewnie w miesiąc zagląda do mnie mniej osób niż do innych blogerek w ciągu godziny.

Tak czy owak, chciałabym opowiedzieć Wam o moich projektach na bloga, którego trzonem i rdzeniem był jak do tej pory Tygodnik Narzeczonej.

Ciężko mi narzucić sobie ramy, pisać pod jednym tematem. Blogi o wszystkim i o niczym wrzuca się do kategorii lifestyle, i zapewne tam mój blog powinien wylądować. Jest jednak pewnie człon, dookoła którego wszystkie moje wpisy będą oscylować.

Jest to relacja Mąż-Żona-Bóg, która nadaje sens i kierunek mojemu życiu. Małżeństwo jest moim głównym zainteresowaniem, a jako że jest to stan wielopłaszczyznowy i ogarniający całe życie, wpisy z tą relacją w tle, będą miały w sobie sporo z lifestyle’u.

Nie przedłużając, praktyczne pomysły na najbliższe miesiące to:

  • Recenzje książek traktujących w szeroko pojęty sposób o małżeństwie
  • MMM czyli Miesięcznik Młodej Mężatki – trochę prywaty oraz polecajki
  • Małżeński Lifestyle, czyli wpisy które nasuną mi się pod wpływem otaczającej mnie małżeńskiej rzeczywistości.
  • Na pewno będzie jeszcze kilka okołuślubnych wpisów 🙂

Nie wiem jak często moje zajęcia pozwolą mi publikować ale przypuszczam że mniej więcej 1-2 razy w tygodniu 🙂

Macie jakieś sugestie? Chcielibyście o czymś poczytać? Dajcie znać 🙂