Codzienność

[50 dni bez FB, dlaczego wracam, co dalej i delegacja] MMM – Marzec, Kwiecień 2017

1 maja 2017

Według wstępnych założeń, powinno mnie tu jeszcze nie być, ale ponieważ kilka osób pytało się kiedy coś napiszę, oraz cel mojego postu został osiągnięty, to postanowiłam na nowo pojawić się w wirtualnej rzeczywistości.

O ile pamiętacie, przeszło 2 miesiące temu postanowiłam zrobić sobie internetowy odwyk i dać sobie czas na przemyślenie pewnych spraw. Przede wszystkim był to bardzo dobry pomysł. Zyskałam dzięki temu wiele czasu w ciągu dnia, i wyleczyłam się z potrzeby zaglądania do Internetu. W tym czasie zastanawiałam się nad blogiem i moją relacją z internetem. Doszłam do kilku wniosków, dzięki którym przekonałam się że mogę już wracać 🙂

  1. Facebook nie jest mi do niczego potrzebny. Fakt zachowuję konto, ale całkowicie wyleczyłam się nawyku zaglądania tam kilka razy dziennie. Podczas 50 dni nieobecności zgromadziłam tylko 6 wiadomości, z czego 2 wymagały mojej niepilnej akcji (prośby od znajomych) i kilkadziesiąt powiadomień, z których żadne nie wniosło nic konkretnego. Facebooka wyczyściłam dokumentnie, blokując powiadomienia, usuwając „znajomych” i robiąc porządek w grupach. Zainstalowałam sobie także wtyczkę blokującą tablicę.
  2. Nie będę na razie wracać do regularnego czytania innych blogów. Nie wiem jeszcze jak do tego podejść, wiem tylko że mogę łatwo wrócić do tego nawyku, a więc chcę trzymać rękę na pulsie. Bardzo lubię i cenię wielu internetowych twórców, ale ta przyjemność zjada zbyt wiele mojego czasu abym mogła sobie na to pozwolić.
  3. Nigdy nie będę profesjonalnym blogerem. Kiedy wróciłam z konferencji w Poznaniu, byłam tak podekscytowana, że byłam gotowa rzucić pracę w korpo i poświęcić się w całości temu miejscu. Całe szczęście że Mąż mi na to nie pozwolił i zalecił post internetowy. Teraz widzę, że to nie jest droga dla mnie. Bardzo lubię pisać, i chcę dzielić się tym, co mnie inspiruje, ale tylko w ramach pasji a nie pracy zawodowej. Usunęłam wszystkie konta społecznościowe oprócz strony na FB. Pragnąć zostać prawdziwą blogerką założyłam kiedyś Twittera, Instagrama i Kanał na YT, ale okazało się że to całkowicie nie dla mnie. Usunęłam wszystko i czuję się lekka. Nic na siłę.

Wracam, ponieważ brakuje mi pisania, ponieważ przeczytałam wiele ciekawych książek, którymi się chcę podzielić, i mam głowę pełną pomysłów. Wracam bo już wiem że nie muszę dodawać mojego posta w każdy poniedziałek, czwartek i sobotę. Wracam, bo lubię moje miejsce, i chcę rozwijać je na moich zasadach, tak aby nie ucierpiały ważniejsze sfery mojego życia.

Oprócz tego, cieszę się z wiosny, zaliczyłam pierwszą podróż służbową do Szwecji i zaczęłam zaocznie studiować Informatykę.

Udało mi się bezboleśnie wrócić do Internetu. Do zobaczenia wkrótce!

  • Naprawdę dobry tekst, bardzo mi się przydał. Będę odwiedzał stronę częściej.

    • Klara

      Dziękuję i zapraszam 🙂